Strona główna > Okiem Woźnicy > Pożyteczna Przepustka

niedziela, 5 lutego 2012

Okiem woźnicy

Pożyteczna Przepustka

Druga od reaktywacji Przepustka do Mrągowa nie zaimponowała liczbą uczestników, ani też nie przyniosła jakiejś przełomowej rewelacji. Była jednak wydarzeniem pożytecznym i poszerzającym polską scenę country. Okazało się też, że zaskoczyć może to, co się nam wydawało znane. To znaczy nie tyle coś, co ktoś, czy może nawet Ktoś. Tym Ktosiem objawił się na Przepustce Wojtek Dudkowski, znany i jako dziennikarz radiowy prowadzący przez wiele lat kultowe 18 kół w Radiu OKO, i jako wokalista lubiący raczej mocniejsze brzmienia. Tym razem, sam tylko z gitarą i harmonijką, zaczynając od Oh Lonesome Me, stworzył prawdziwie countrową atmosferę, wywołując u jurorującej Marysi Gorajskiej ciarki na plecach, a u całej reszty słuchaczy niekłamane wzruszenie. Wojtkową samotność wspierał co prawda czteroletni syn, ale ta rodzinność dodawała jeszcze uczuć występowi. Całego występu nie będę opisywał, bo Wojtka po prostu trzeba posłuchać, a będzie po temu okazja zarówno na głównej scenie w Mrągowie, bo wykonawca połączy na niej talenty wokalne z prezenterskimi, współprowadząc jeden z koncertów – taką właśnie formę nagrody jury uznało za najodpowiedniejszą, a także na mieście, gdzie odbędzie się pełny recital. Mam wielką nadzieję, że to nowe odkrycie artysty, jak się wydawało znanego, będzie początkiem wielu sukcesów człowieka, który nie tylko zna i umie śpiewać country, ale ma też nietuzinkową osobowość, po której możemy spodziewać się wielu jeszcze niespodzianek.

Również siłą osobowości i oryginalnością przebił się znany z poprzedniej Przepustki Wieś Band Bielany. Nie grają łatwego, podpadającego pod but country, nie do całej publiczności może też docierają, ale proponują coś, czego u nas jeszcze nie było na swój bardzo indywidualny sposób, nie uciekając się do tanich chwytów. Pamiętam jak kiedyś muzyk z grającego na pływającym po Cumberlandzie statku Generał Jackson powiedział, że nie są może jeszcze znanym zespołem, ale wierzą, że osiągną sukces, bo grają swoje, a to się w końcu musi opłacić. Wierzę, że Wieś Band Bielany konsekwencją w tym, co robią przekonają do siebie countrową publiczność, a że wiele mają jeszcze nie wykorzystanego dotąd potencjału, z tym większą ciekawością będę śledził ich karierę. Muzycy ze spodwrocławskich Bielan mają jeszcze jedną zaletę – sprawiają wrażenie, że granie sprawia im prawdziwą przyjemność i oby tak zawsze pozostało.

Drugim zespołem zakwalifikowanym na główną piknikową scenę została Strefa 50, grająca głównie stare dobre przeboje Creedence Clearwater Revival, rzeczywiście z dużym czuciem i profesjonalną sprawnością. Jak to określił inny juror – Jerzy Głuszyk – wypełniają wolne miejsce w szerokiej countrowej ofercie i przywracają pamięć o czasach, kiedy to jedną z najczęściej słyszanych w Mrągowie piosenek była Cotton Fields. Z racji swojego wieku rozumiem muzyczne fascynacje Strefy 50, aczkolwiek Johna Fogerty’ego podziwiam i szanuję za całokształt twórczości tudzież nieustawanie w rozwoju po dzień dzisiejszy. Wygląda mi na to jednak, że i bardzo wiekowo zróżnicowana mrągowska publiczność będzie się w czasie występów Strefy 50 bawiła doskonale.

Na razie w mieście, choć być może już za rok na scenie głównej wystąpi toruński Natan The Best, grupa łącząca pokolenia, z dwiema ciekawymi wokalistkami i obiecującym gitarzystą. Sporo jeszcze pracy przed tym zespołem jako całością, takoż przed obiema śpiewającymi dziewczynami, które jednako skojarzyły mi się z występującymi kiedyś wspólnie w Fair Play Alą Boncol i Kasią Szubartowską. Ekspresja jednej i liryzm drugiej podobne, a jakie będą ich dalsze losy - okaże się. Bardzo liczę na to, że za rok Natan The Best okrzepnie, takoż przedstawi ciekawszy, może także własny repertuar. Mają przecież u siebie w Toruniu niezły wzór w postaci Texwaya łamanego przez Drink Bar i oby udanie kontynuowali toruńską tradycję.

Z nienagrodzonych zespołów wspomnę jeszcze kielecki TK 09, może jeszcze nie rewelacyjny, ale mający w sobie sporo autentyzmu i repertuar z własnych piosenek.

Pożytków więc z Przepustki wynikło sporo, aczkolwiek mam w pamięci te czasy, kiedy do udziału w Pikniku pretendowało kilkanaście, bywało nawet, że i ponad dwadzieścia zespołów. Zauważę jednak, że wtedy funkcjonowało Stowarzyszenie Muzyki Country, które nie tylko patronowało Przepustce, ale też miało ją wpisaną w strategię działania. Z tamtych czasów zostało mi spostrzeganie tych eliminacji nie tylko w kontekście mrągowskiej imprezy, ale w całości rozwoju country po naszemu i nie ukrywam, że takich całościowych organizacyjnych ram bardzo mi obecnie brakuje. Brakuje także z tego powodu, że aby na Przepustce pojawiało się więcej ciekawych wykonawców, potrzebne jest całoroczne działanie zachęcająco – informacyjne, czyli próby docierania z countrową ofertą do rzeszy młodych muzyków uprawiających w naszym kraju różne gatunki muzyczne. Jestem przekonany, że gdyby świadomość mrągowskiej szansy była bardziej świadoma, skusiłaby wielu i w konsekwencji countrowe szeregi poszerzyła. Ponowię tu apel z jednego z niedawnych Dyliżansów skierowany do rozrzuconych po kraju fanów country – jeżeli gdzieś w waszej okolicy koncertują młode zespoły, opowiadajcie im o country i o Przepustce do Mrągowa, dzięki której można zaistnieć na piknikowej scenie. Nie mamy organizacyjnych ram, ale w końcu jest nas całkiem sporo i możemy dotrzeć niemal wszędzie.

Na zakończenie o jeszcze jednej idei, która powoli zaczyna się sprawdzać. Punkt regulaminu obligujący wykonawców Przepustki do zaśpiewania piosenki z listy propozycji polskich standardów muzyki country zaczyna w interesujący sposób weryfikować tę listę. Oto bowiem najczęściej, jak dotychczas, wybieranymi przez countrowych adeptów piosenkami są: Jak ja nie lubię swojej roboty i 3 kilometry. Liczba powtórzeń czyli coverów to główny wyznacznik standardowości, więc jak sądzę za kilka lat rzeczywistych standardów się dopracujemy.

Przepustkową całość uświetniły gwiazdy, czyli Przemek Myszkowski w charakterze konferansjera, laureaci poprzedniej Przepustki The Trace, tańczące Rodeo i na zakończenie Marysia Gorajska w pełnym emocji koncercie. Cóż, było pożytecznie i przyjemnie.

Laureaci Przepustki do Mrągowa 2010:
Nagroda specjalna – rola śpiewającego konferansjera w czasie jednego z piknikowych koncertów: Wojtek Dudkowski
Prawo do występu na scenie głównej: Strefa 50 i Wieś Band Bielany
Występy na scenach w mieście: Natan The Best i Wojtek Dudkowski

Jury pracowało w składzie: Otolia Siemieniec, Marysia Gorajska, Jerzy Głuszyk, Mikołaj J. Kruczyński, Lech Gołębicki, Przemek Myszkowski, Maciek Świątek, Krzysztof Majkowski

Laureaci III Ogólnopolskiego Przeglądu Piosenki Country Dzieci i Młodzieży:
I miejsce – Dorota Krawczyk
II miejsce – Gustaw Bzinkowski
Nagroda specjalna – Odkrycie Przeglądu – Klaudia Milczarczyk
Wyróżnienie specjalne – zespół Szachraj

Laureaci zostali zaproszeni do udziału w:
Pikniku Country w Mieście - Dorota Krawczyk, Gustaw Bzinkowski, Klaudia Milczarczyk;
III Festiwalu Droga 62 w Pomiechówku - Dorota Krawczyk, Gustaw Bzinkowski, zespół Szachraj.

Skład jury: Jerzy Głuszyk, Mikołaj J. Kruczyński, Lech Gołębicki, Rafał Oryńczak, Ewa Dolińska - Baczewska.

Woźnica

Na zdjęciu: Dorota Krawczyk
Fot.: Hubert Sójka, Rodeo

» powrót